Wymiana poglądów na temat przenoszenia uprawnień do emisji gazów cieplarnianych oraz na temat perspektyw długoterminowych dla systemu EU ETS cz.V ets



C. Hedegaard: Obecnie jest ogromna szansa na uzyskanie porozumienia w sprawie regulacji emisji z lotnictwa. Jest możliwość załatwienia czegoś, co Unia chciała już od dawna uregulować. Nie powinno się tego zmarnować. W momencie, kiedy ICAO nie spełni nadziei w nich pokładanych, to Europa automatycznie powróci do swojej obecnej pozycji opartej na istniejących przepisach. Wyłączanie emisji z systemu oraz przesuwanie ich nie jest tą samą rzeczą. Backloading jest ostrym rozwiązanym, które ma umożliwić od 1 stycznia 2013r. zahamowanie gwałtownego napływu uprawnień a potem utrzymanie pewnej równowagi nad rynkiem. Decyzje o rozwiązaniach strukturalnych są dużo trudniejsze politycznie i powinny być odseparowane od przesuwania uprawnień do emisji w czasie. Nie prawdą jest, że Komisja za pomocą backloadingu będzie mogła stale kontrolować rynek emisji. Będzie on stosowany tylko w nadzwyczajnych okolicznościach. Komisja będzie respektować kolejność podejmowania decyzji w tej sprawie. W momencie przyjmowania pakietu klimatycznego wiadomo było, że cena wyniesie 30 euro a w tym momencie jest nieco ponad 8. Potrzebne jest zatrzymanie tego gwałtownego spadku cen uprawnień. Obecna sytuacja nie sprzyja inwestycjom w efektywność energetyczną. Propozycje długoterminowych rozwiązań strukturalnych będą wymagały bardzo ciężkiej debaty. Stawką w tej sprawie jest, aby ETS był bardzo mocnym instrumentem polityki klimatycznej, ponieważ wielu oczekuje tego, żeby Europa zajęła stanowisko w tej sprawie. Australia, Kalifornia i Korea już zakładają własne systemy tego typu a niedługo rozpoczną się rozmowy z Chinami. W tej chwili świat patrzy na Europę w sprawie systemu handlu uprawnieniami do emisji. W system ten trzeba wkalkulować kryzys i odpowiednio zreformować go pod tym kątem. Głównym pytaniem w tej debacie jest czy ETS ma funkcjonować czy nie?

M. Groote: Ważne jest, aby w kwestiach klimatycznych wykazać się długoterminowością działań. Warunkiem postępu jest odpowiednia zdolność planowania. Propozycje pakietu klimatycznego muszą zostać zmodyfikowane.

H. Hermann (niezależny instytut badawczy OEKO): Backloading jest pierwszym krokiem, nie wystarczy to, aby rozwiązać problem nadmiernej podaży zezwoleń. Po analizie kosztów z punktu widzenia naukowego nie widać większych problemów. Decyzja ta będzie miała ograniczone skutki finansowe. W 2020 r. nadwyżka będzie wynosiła 1,4 mld i tylko uwzględnienie lotnictwa pozwoli rozwiązać ten problem. Backloading nie zmieni strukturalnie sytuacji przez najbliższe 5 lat. Aby strukturalnie rozwiązać problem liczba zezwoleń powinna być przesunięta na 10 lat później i trzeba przyjąć wyższe cele redukcyjne, jeżeli chodzi o emisje. Jeżeli nie będzie rozwiązany problem nadwyżek to ETS umrze. Od momentu wprowadzenia ETS, sytuacja konkurencyjna przedsiębiorstw się zmieniała, chodzi tu o ucieczkę emisji. Aby uniknąć podwyżek prądu należy wprowadzić system kompensacyjny. Backloading nie zmieni zasadniczo kwestii ucieczki emisji. Trzeba na nowo opracować listę jej dotyczącą. W ciągu najbliższych 10 lat backloading będzie pierwszym, kluczowym działaniem. Później potrzebne będą zmiany o charakterze strukturalnym. Backloading nie będzie miał wpływu na konkurencyjność przemysłu.

H. Bray (doradca ds. polityki klimatycznej, Shell): Shell jest firmą, która chce walczyć ze zjawiskiem ucieczki emisji i dostarczać technologie w zakresie gospodarki niskoemisyjnej. Ważne jest, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na energię w kontekście zmian klimatycznych. Trzeba zastanowić się jak wzmocnić ETS. Trzeba ograniczyć emisje w przemyśle i potrzebne są do tego bodźce cenowe. ETS niesie ze sobą następujące korzyści: ograniczenie emisji wpłynie pozytywnie na środowisko, stworzenie odpowiednich bodźców dla inwestorów prywatnych. ETS znalazł swoje odbicie w wielu innych częściach świata, jest to pozytywny krok w kierunku globalizacji tych działań. Zjawisko ucieczki emisji odgrywa bardzo ważną rolę. Trzeba walczyć o lepszą wydajność energetyczną, ale trzeba pamiętać o konkurencyjności naszego przemysłu. Europa ma najlepsze rafinerie na świecie. Rynek emisji powinien skłonić firmy by inwestowały w nowe technologie. Potrzebne są jasne i stabilne ramy polityczne, które pozwolą osiągnąć cel zmniejszenia emisji. Trzeba to zrobić tanio. ETS powinien być wzmocniony długoterminowo. Obecna niska cena zezwoleń jest tylko tymczasowym zjawiskiem. ETS potrzebuje okresu przejściowego na zmianę technologii na niskoemisyjne. Powinien być to flagowy instrument polityczny UE. Obecny system zezwoleń jest wynikiem specjalnych okoliczności, o których nie myślano w 2008 r. Powinno się przywrócić wiarygodność ETS na dłuższą metę tak, aby był to właściwy motor obniżający emisje w sektorze przemysłowym. Trzeba zająć się kwestią konkurencyjności przedsiębiorstw oraz ucieczką emisji.