Wymiana poglądów na temat przenoszenia uprawnień do emisji gazów cieplarnianych oraz na temat perspektyw długoterminowych dla systemu EU ETS cz.I ets



M. Groote: W Parlamencie w 2008r. został przyjęty pakiet klimatyczno -energetyczny. Kręgosłupem tej strategii jest system handlu emisjami ETS. Obecnie jest drugi okres funkcjonowania tego systemu i ujawniają się pewne problemy z nim związane. Okazuje się bowiem, że aby ETS działał prawidłowo potrzebny jest wzrost gospodarczy. Pojawił się problem z uprawnieniami, których cena obecnie kształtuje się na poziomie 8,46 euro za tonę. Na początku przewidywano, że ceny uprawnień będą oscylować wokół poziomu 30 euro i miało to być warunkiem dodatkowych inwestycji w ochronę klimatu. ETS został powołany jako system rynkowy, ale nie zostały do niego uchwalone żadne ramy cenowe. W swojej propozycji Komisja chce zagwarantować bezpieczeństwo prawne odnoście backloadingu, czyli przeniesienia uprawnień do emisji. Oczywiste jest, że w tej sprawie Parlament chce zachować swoje prawa do ingerencji, ale trzeba działać szybko. W perspektywie międzynarodowej ETS powinien funkcjonować na całym świecie, albo powinien zostać stworzony podobny system.

ETS - system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych

ETS – system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych

Trzeba zastanowić się nad ustanowieniem gremium koordynującego dla innych państw, które chciałyby włączyć się do systemu. Nastąpił znaczący progres w dziedzinie włączenia przemysłu lotniczego do systemu ETS.

F. S. Wagner: Jest to kapitalny temat dla polityki środowiskowej Unii Europejskiej, ponieważ była ona pionierem, jeżeli chodzi o organizację rynku handlu emisjami. Rozwiązania te zostały wdrożone w innych państwach świata. Ważne jest, aby korzystając z doświadczeń wprowadzać sprawiedliwy i przejrzysty system handlu emisjami. Ten delikatny temat musi zostać rozwiązany, aby europejski system ETS mógł przejść do następnej epoki.

Komisarz C. Hedegaard: Odbyła się już długa dyskusja odnośnie włączenia lotnictwa w system ETS. Nikt nie skorzysta bardziej niż Unia Europejska na wprowadzeniu globalnego systemu ETS, który obejmowałby lotnictwo. Bez tego postępu nie byłoby zmiany w polityce międzynarodowej. Na ostatnim posiedzeniu Rady w Montrealu zostało osiągnięte porozumienie zawierające trzy bardzo ważne kwestie: powstanie grupy wysokiego szczebla, która zajmie się kwestiami, których do tej pory nie rozwiązano, potrzebne są trzy opcje dla mechanizmu rynkowego. Ustalono również, że na następnym zgromadzeniu ogólnym trzeba podjąć decyzję o globalnym porozumieniu. Zgromadzeni w ICAO muszą przestać tylko mówić, potrzebny jest konkretny postęp. Jeżeli postęp nie zostanie osiągnięty to automatycznie nastąpi powrót do sytuacji obecnej. Jest teraz szansa, aby osiągnąć globalne porozumienie dla lotnictwa. Trzeba uczynić wszystko, aby to osiągnąć. ETS pod względem technicznym działa dobrze, doszło do redukcji głównego założonego celu, ale aktualnie w Europie jest kryzys gospodarczy, co sprawia, że popyt na pozwolenia krajowe spadł od momentu przyjęcia pakietu energetyczno-klimatycznego. Ze względu na zakaz emisji niektórych gazów cieplarnianych kredyty wzrosły i pojawiły się duże nadwyżki, które będą rosły, jeżeli nie zostaną podjęte żadne działania. Nadwyżki te raczej nie ulegną zmniejszeniu do 2020r., ponieważ nawet w momencie wyjścia z kryzysu i wzrostu popytu pozostaną one w systemie, bo można je kupować i sprzedawać. Nie dojdzie, więc do wzrostu cen, tak jak powinno się to stać zgodnie z mechanizmem rynkowym. Głównym celem ETS była redukcja emisji, ale chodzi też o to, żeby zastosowane były inne bodźce mające skłonić państwa członkowskie to inwestowania w niskoemisyjne technologie. Zostało to uznane w sprawozdaniu Parlamentu wyznaczającym harmonogram aukcji i w dyrektywie na temat racjonalnego gospodarowania energią. Przy okazji tej dyrektywy powiedziane zostało, że Komisja będzie musiała niedługo przedstawić sprawozdanie dotyczące funkcjonowania rynku emisji, łącznie z oceną harmonogramu aukcji. Od tego czasu Komisja nabrała pewnego prawa do dostosowywania harmonogramu aukcji poprzez komitologie i dlatego też zaproponowała doprecyzowanie dyrektywy ETS w tym zakresie. Parlament w sposób otwarty wystąpił do Komisji z wnioskiem o przesunięcie w czasie uprawnień do emisji. Poprawka dotycząca tego ma na celu jedynie jasno wyartykułować odpowiednie uprawnienia Komisji. Dotychczasowe dyskusje skoncentrowały się na skutkach dla zmian klimatycznych oraz w jaki sposób ukształtować bardziej długoterminowe systemy bodźców. Oczekiwane jest, że bieżący tydzień przyniesie doprecyzowanie, które było wymagane od Komisji. Do końca poprzedniego roku był 1 mld uprawnień nadwyżki a do końca bieżącego roku będzie to już 1,5 mld. Konieczna jest jak najszybsza decyzja odnośnie przełożenia tych nadwyżek w czasie, jeszcze przed rozpoczęciem następnej fazy aukcji. Trzeba wykazać się polityczną wolą szybkiego zrealizowania tej decyzji. Bardzo istotne jest, aby uzyskać zgodę Parlamentu na dopracowanie dyrektywy zanim Komisja przyjmie rozporządzenie. Komisja nie ma intencji, aby zmuszać Parlament do jakiegokolwiek rozwiązania. Komisja nie zrobi nic zanim Parlament tego nie poprze. Niezależnie od procesu współdecyzji w tej sprawie Parlament jak i Rada będą mogły zastopować ten proces, jeżeli uznają ze działania wykraczają poza zapisy legislacji źródłowej. ETS jest instrumentem rynkowym, ale Europa jest w okolicznościach nadzwyczajnych i te rozwiązania są proponowane tylko z tego względu. Proces ten nie powinien być mylony z cofnięciem pozwoleń na emisję, mówi się tu o przesunięciu pozwoleń w czasie, ale cała kwota uprawnień pozostaje niezmieniona. Trzeba zareagować na zalewanie rynku przez podaż. Bardzo ważne jest uzyskanie porozumienia jak najszybciej. Jest to krótkotrwałe działanie i musi zostać wzmocnione strukturalnymi rozwiązaniami, dlatego w najbliższym czasie Komisja opublikuje dokument z zalecaniami dla takich rozwiązań.